Czy ma sens cenzurowanie gier

Od pewnego czasu gry na swoich opakowaniach posiadają znaczek 18+, który ma ostrzegać rodziców przed tym, że dany tytuł zawiera szkodliwe treści dla dzieci. Pytanie jest następujące, czy pomimo że tak są oznaczane gry, to czy one nie trafiają w ręce dzieci w wieku poniżej osiemnastu lat. Czy my jako rodzice zawsze zwracamy uwagę w co się bawi nasze dziecko i czy może w ogóle nie przeszkadza nam to, że dzieci dostają do ręki rzeczy dla nich nie przeznaczone albo wręcz szkodliwe. Najlepszym przykładem jest język jaki jest używany w niektórych grach. Jest on pełen wulgaryzmów. Potem sami się zastanawiamy skąd nasza pociech włada takim słownikiem, skoro my sami go nie używamy w domu. Gry także uczą okrucieństwa w stosunku do innych i niestety bardzo łatwo oddziałują na podświadomość dzieci. Dzieci lubią eksperymentować, a my się dziwimy skąd wziął się jeden czy drugi głupi i okrutny pomysł naszego dziecka. W takim przypadku sprawdźmy w co gra nasza pociecha i jakich głupich reklam się dziecko naoglądało. Warto nie ulegać temu, że dziecko mówi, że jakiś tytuł gry jest teraz modny, tylko sprawdzić czy aby to się w ogóle nadaje dla dzieci.

16.07.2010. 12:10